Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 19 2018

ballantines
2554 932b 500
Reposted frompierdolony pierdolony viaheavencanwait heavencanwait
ballantines
Ćwicz wiarę w siebie - ona rośnie jak muskuł.
— Beata Pawlikowska
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viaheavencanwait heavencanwait
ballantines

potrzebuje kogoś
kto przytuli nie mnie
a moją duszę

zdejmie ze mnie nie ciuchy
a cierpienie

potrzebuje kogoś
kto zechce przytulić mnie
z całym moim bólem i wstydem

potrzebuje kogoś
kto da pewność swojego jestem
i mojego będę

potrzebuję kogoś kto nie zrani
i nie wykorzysta mojego poszarpanego

z a u f a n i a

kto o czwartej rano nie będzie mógł spać
czując moje łzy

głupia myślałam

że to Ty

— "Od duszy strony"
ballantines
ballantines
5700 d590 500
ballantines

Gdy Cię poznałam nie było żadnych znaków. Słońce nie zmieniło lokalizacji, ziemia nie zatrzęsła się. Nie było nawet fajerwerków, grzmotów czy uginających się nóg. Wiedziałam,wiedziałam jednak, że to Ty.

— N. Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viaheavencanwait heavencanwait
ballantines
Bo najciężej jest ruszyć. Nie dojść, ale ruszyć. Dać ten pierwszy krok. Bo ten pierwszy krok nie jest krokiem nóg, lecz serca. To serce najpierw rusza, a dopiero nogi za nim zaczynają iść.
— znalezione
Reposted fromheavencanwait heavencanwait
ballantines
2251 e100 500
Reposted frompampunio pampunio viaheavencanwait heavencanwait
ballantines
Powiedz mi, że nie muszę się bać.
Reposted fromtereseek tereseek viaheavencanwait heavencanwait
ballantines
To niezupełnie była miłość od pierwszego wejrzenia, tylko pewność. Cześć, to Ty. I tak już zostanie.
— Mhairi McFarlane
Reposted fromheavencanwait heavencanwait
ballantines
jedną z trudniejszych lekcji, jakie dało mi życie, była ta, że utrata przyjaciela jest jak nieustająca żałoba. nie wiesz jak długo będzie trwać, jest jak nieskończenie mażąca się rana, gdy odpuszczasz i wreszcie tracisz nadzieję, by za chwilę z jeszcze większą siłą tęsknić na nowo. irracjonalna dla otoczenia, które wzruszy ramionami, powie "jego strata" i absolutnie nic nie zrozumie. rozpierdala Cię i niszczy od środka przez bardzo, bardzo długi czas - nadal nie wiem jak długi...
— fb.com/prosteformyliryczne
Reposted frompierdolony pierdolony viaheavencanwait heavencanwait
ballantines
ballantines
"Im dłużej byliśmy razem, tym bardziej, zdaje się, lubiła dotykać mnie i być dotykana. Niekoniecznie w sposób erotyczny - chodziło jej po prostu o kontakt, Małe elektryczne połączenie na sekundę lub dwie, żeby to drugie wiedziało, że się jest. Ja też to lubiłem. ” 

— Jonathan Carroll - Kraina Chichów!
Reposted fromlillaamyy lillaamyy viaheavencanwait heavencanwait
ballantines
Na peronie uśmiech znikł, odwróciłeś się wolno,
nie wolno tak rozkochiwać, aby potem sobie iść.
Nie wolno, nie wolno tak.
— Power of Trinity.
ballantines
Rozpieściłeś moje serce i co mam z nim począć teraz sama
— hyphaeoflove
ballantines
Płakaliśmy. Płakaliśmy wszyscy; miałem wtedy dwadzieścia lat i płakałem także, choć nie za dobrze wiedziałem dlaczego. 
Bo dziś wiem już, że często najbardziej kochamy tych ludzi, te sprawy i te rzeczy, od których bieg życia każe nam odchodzić - nieraz na zawsze. 
— Marek Hłasko; Robotnicy
ballantines

Brak zdrady jest wtedy, kiedy facet nie zdradza cię, bo nie umie albo nie ma takiej możliwości, bo ma na sobie obrożę i smycz przywiązaną do budy o wielkości 52 metrów kwadratowych na drugim piętrze. Jesteś wtedy z bohaterem „Niewiernych”. Jego ciało należy tylko do ciebie, ale jego głowa jest pełna innych kobiet. Niekoniecznie lepszych. Po prostu tych, które nie są tobą. Z takim facetem możesz chodzić trzymając się za ręce, oglądać filmy w kinie, jeść pizzę i makarony. Tylko, że to wszystko jest podszyte kłamstwem i brakiem wolności. Kobiety tworzą takie relacje, bo to jest łatwiejsze. Możesz wtedy czuć, że masz wszystko pod kontrolą (chociaż nie masz). Możesz oszukiwać się, że jeśli masz przy sobie kogoś, kogo możesz dotknąć i poprosić o nalanie kieliszka wina, to nie jesteś samotna (chociaż pewnie jesteś). Miliony kobiet to robią.

Wierność to coś całkiem innego. To sytuacja, w której ktoś jest przy tobie i nie wtyka części swojego ciała tam gdzie nie powinien, ale nie dlatego, że nie może, ale dlatego, że tak WYBRAŁ. Bo mu z tobą dobrze na przykład. Albo dlatego, że jest przekonany, że ze wszystkich kobiet jakie poznał i jakie może poznać, to ty jesteś najlepsza. Albo dlatego, że ma takie zasady, że jak z kimś jest, to zachowuje się ok.

Wybór. Pięć liter. Proste słowo, a to z niego biorą się zajebiste związki. Tylko tam, to co się dla siebie wzajemnie robi, jest prezentem, a nie wymuszoną daniną, którą się przekazuje „bo tak wypada” i „inni tego oczekują”.

Nie mówię, że to proste. Wymaga to spotkania odpowiednio dojrzałej osoby. Niezbędne jest również bycie odpowiednio dojrzałą osobą, która nie wpada w panikę nie mając za sobą iluzji kontroli. Na koniec, potrzebne jest wrycie się i wsiąknięcie w czyjś mózg, a nie tylko móżdżek znajdujący się znacznie niżej.

— volantification
ballantines
8567 c50c 500
Reposted fromnutt nutt viaheavencanwait heavencanwait
ballantines
Ludzie tak wielu uczuć nie rozumieją. Wydaje im się, że samotność to deficyt czyjejś obecności, brak drugiej osoby, kogoś bliskiego. A przecież dookoła widzą ludzi, którzy też ją czują, chociaż żyją w związkach, mieszkają z innymi, mają dzieci. Dlatego powiem Ci coś. Samotność to nie jest pustka dookoła Ciebie, to pustka w Tobie
— Piotr Adamczyk
Reposted fromheavencanwait heavencanwait
ballantines
Po prostu jest lato. Po prostu jest gorąco i wtedy w każdym otwiera się tunel potrzeb, wysyłanie serii żarliwych próśb, aby w twoim życiu stało się coś, co naprawdę zapamiętasz, i aby było rzeczywiste, dotykowe, z całą gamą zmysłów.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromheavencanwait heavencanwait
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl